Kończy się powoli styczeń. Nadspodziewanie aktywny miesiąc. Biorąc pod uwagę specyfikę zawodu – bardzo aktywny, ale nie o tym mam zamiar napisać.
Przede wszystkim – powtarzam to wielokrotnie – mało czasu. Już tak dawno nie pisałem tutaj, że czasem się zastanawiam, po co w ogóle mi ten blog jeszcze potrzebny? Okazuje się, że czasem jest… 🙂
Mało czasu na robienie czegokolwiek, ponieważ Mrs.T stymuluje do rozmaitych aktywności, np. poza domem, w czasie, który mógłbym poświęcić np. na dokończenie zaległych projektów związanych z internetem (np. modernizację serwisów, którymi się opiekuję). Ale jest także kilka pozytywnych kwestii.
Na przykład – znów zacząłem sobie chodzić po górach. Górach… Pagórkach? No nie wiem, ale szczyty Beskidów należą do pasm górskich, więc chyba – gór. Do tego Mrs.T zrobiła mi prezent – kijki trekkingowe. Ponieważ również je ma – zapowiada się bardzo ciekawie…
Póki co spacerowaliśmy po okolicznych szlakach – jak to mówią: wokół śmietnika. Dobry sposób na to, by nauczyć się chodzić z dodatkowym podparciem 😉 I rzeczywiście – spacerowanie z kijami jest odrobinkę trudniejsze, ale pracuje całe ciało – ręce nie są „bezrobotne”, a równo zasuwają wraz z nogami.
Jak znajdę chwilkę czasu – może opiszę, a na pewno okraszę zdjeciami. Bo na prawdę warto.
To, mimo mniejszej ilości czasu, pozwala patrzeć w przyszłość z równym oddechem i dobrym zdrowiem.
Nie dajmy się zbowidowi.
Czytaj więcej
bez satysfakcji…
Ostatnio czas wyjątkowo zwolnił na chwilę. Nie muszę wcześnie wstawać, przejmować się rodzicami, dziećmi, dokumentacją. Mógłbym długo wyliczać kolejne rzeczy,...
Domek z kart…
Powoli nadchodzą znaczące zmiany w moim życiu. Dotąd myślałem, że pewne sprawy mnie nie dotyczą, ale - jak się okazało,...
Kolejny raz…
Czasem zdarzają się takie okoliczności, które powodują, że dotychczasowa rutyna musi odejść na dalszy plan. Tym razem padło na kolejny...
Wszystkiego najlepszego w Nowym, 2026 roku!
Czas, gdy kończy się Stary Rok, nabiera szczególnego znaczenia. Oto minęło kolejnych 365 dni. W pamięci zapewne pozostało witanie poprzedniego...
Zaskakujące rzeczy…
Ten rok przynosi wiele nowych, zaskakujących rzeczy. Po pierwsze - pierwszy raz pojechałem na wakacje bez aparatu. Świadomie, ponieważ dwójka...
Letnia przerwa
I w końcu przyszło lato... U mnie, ostatnio, lato to przerwa od aktywności zespołu Alfaton, pozwalająca na podsumowanie jego rocznej...
