Wczoraj poszedłem do sklepu kupić sobie jeansy.
Sklep nr 1.
Wszystko układało się do momentu wyboru 🙂 po tym moje „ja” doznało uszczerbku- sprzedająca chciała mi wcisnąć spodnie, które się błyszczą! Pomyślałem tylko tyle- czy ona ma mnie za debila, czy na prawdę nie wyraziłem się na tyle jasno mówiąc, że chcę jeansy. Zwykłe. Błękitne, granatowe, czarne- nie ważne. Jeansy. Uznałem w końcu, że dyskutować nie będę i pójdę dalej.
Sklep nr 2.
Nie ważne, że musiałem do niego odbyć prawie 15- minutową pielgrzymkę. Ważna była jednak idea- kupić jeansy (z resztą, na ironię, innych dla „facetów” nie mieli). Niestety, po raz kolejny doświadczyłem znaków dzisiejszych czasów- niemożność kupienia normalnych spodni. Po przymiarce chyba 20 par niemal zrezygnowałem, gdyż co jedna para, to węższe nogawki, co przy moich dość obszernych objętościowo łydkach powodowało niemożność ich założenia, a w niektórych przypadkach- zdjęcia. Pomyślałem sobie wtedy (trafnie lub nietrafnie- można sobie wybrać), że nie warto w takim razie uprawiać sportów ruchowych, gdyż później będzie problem z kupnem zwykłych spodni (pech to pech). W końcu pomoc ekspedientki okazała się nieoceniona- podsunęła mi parę, która, jak stwierdziła, jest podobna do tych, którą mężowi [!] poleciła (muchas gracias Senora!). Stojąc później w kolejce widząc deskorolkę pomyślałem, że powinienem sobie taki sprzęt sprawić, oraz jakieś trampki lub coś w tym stylu…. bo skoro >moda< ma władać moim gustem, to teraz na całego, co nie?!
Dziś rano wybrałem jednak sprawdzony element mojej dotychczasowej garderoby- stare jeansy. I glany. W tym czuję się najlepiej. Duchowi, podłamany wczorajszym „poniżeniem”, wrócił do normalnego, dobrego, stanu…
Czytaj więcej
bez satysfakcji…
Ostatnio czas wyjątkowo zwolnił na chwilę. Nie muszę wcześnie wstawać, przejmować się rodzicami, dziećmi, dokumentacją. Mógłbym długo wyliczać kolejne rzeczy,...
Domek z kart…
Powoli nadchodzą znaczące zmiany w moim życiu. Dotąd myślałem, że pewne sprawy mnie nie dotyczą, ale - jak się okazało,...
Kolejny raz…
Czasem zdarzają się takie okoliczności, które powodują, że dotychczasowa rutyna musi odejść na dalszy plan. Tym razem padło na kolejny...
Wszystkiego najlepszego w Nowym, 2026 roku!
Czas, gdy kończy się Stary Rok, nabiera szczególnego znaczenia. Oto minęło kolejnych 365 dni. W pamięci zapewne pozostało witanie poprzedniego...
Zaskakujące rzeczy…
Ten rok przynosi wiele nowych, zaskakujących rzeczy. Po pierwsze - pierwszy raz pojechałem na wakacje bez aparatu. Świadomie, ponieważ dwójka...
Letnia przerwa
I w końcu przyszło lato... U mnie, ostatnio, lato to przerwa od aktywności zespołu Alfaton, pozwalająca na podsumowanie jego rocznej...
