Dawno nie pisałem o wycieczce w góry. Ciągle był tylko rower, rower, jakieś smęty 😉 Tak dla odmiany będzie o środowym spacerze.
Wraz z ks. Marcinem Pomperem i kolegami ze wspólnoty wybraliśmy się w góry. Naszym celem było wyjście na Leskowiec; celem duchowym był Groń Jana Pawła II.
Wędrówka rozpoczęła się w Praciakach, skąd udaliśmy się na Potrójną, przy czym w trakcie podejścia udaliśmy się do pustelni ks. Andrzeja Muszali (ksiądz ten niegdyś prowadził rekolekcje w mojej rodzinnej parafii). Tak się złożyło, że przyjechał, gdy byliśmy niedaleko, i dzięki temu przy pustelni zrobiliśmy sobie przerwę.
Następnie udaliśmy się na punkt widokowy Potrójnej, skąd podziwialiśmy panoramę. Dalej już wędrówka prowadziła szlakiem czerwonym aż do Leskowca i do schroniska. Tam przerwa na posiłek i nadszedł czas na powrót.
Trasa w drodze powrotnej (szlak żółty od krzyżówki szlaków) to prawdziwy poligon. Było stromo, dużo mniejszych i większych kamieni. Od razu widać, że dzień wcześniej solidnie padał deszcz.
Dystans i wykres wysokości pokazują, że trasa nie była zbyt wymagająca, ale może to się okazać złudne w sytuacji, gdy sporadycznie wychodzi się w góry (np. siedzi się w domu i z dnia na dzień – w drogę). Nie będę ukrywał, że mnie trasa dała w kość, ale dała do zrozumienia, że najwyższy czas się rozruszać…
Trasy turystyczne to również trasy dydaktyczne – nasza trasa na Leskowiec to także fragment Szlaku Buków, a także część Beskidzkiej Drogi Św. Jakuba, czy wreszcie Małopolskiego Szlaku Papieskiego.
Czytaj więcej
bez satysfakcji…
Ostatnio czas wyjątkowo zwolnił na chwilę. Nie muszę wcześnie wstawać, przejmować się rodzicami, dziećmi, dokumentacją. Mógłbym długo wyliczać kolejne rzeczy,...
Domek z kart…
Powoli nadchodzą znaczące zmiany w moim życiu. Dotąd myślałem, że pewne sprawy mnie nie dotyczą, ale - jak się okazało,...
Kolejny raz…
Czasem zdarzają się takie okoliczności, które powodują, że dotychczasowa rutyna musi odejść na dalszy plan. Tym razem padło na kolejny...
Wszystkiego najlepszego w Nowym, 2026 roku!
Czas, gdy kończy się Stary Rok, nabiera szczególnego znaczenia. Oto minęło kolejnych 365 dni. W pamięci zapewne pozostało witanie poprzedniego...
Zaskakujące rzeczy…
Ten rok przynosi wiele nowych, zaskakujących rzeczy. Po pierwsze - pierwszy raz pojechałem na wakacje bez aparatu. Świadomie, ponieważ dwójka...
Letnia przerwa
I w końcu przyszło lato... U mnie, ostatnio, lato to przerwa od aktywności zespołu Alfaton, pozwalająca na podsumowanie jego rocznej...
