Zacznę od Slasha, ponieważ to on od blisko 3 lat mnie inspiruje. Gdyby nie jego specyficzna gra na gitarze (oraz sam instrument), to pewnie nie sięgnąłbym po gitarę elektryczną Epiphone’a…

Slash – bo o nim mowa – urodził się w 1965 roku w Anglii, wcale nie jako Slash, ale jako Saul Hudson.
Z tego co sam opowiada już od dziecka lubił „szokować”. Przykładowo jego ulubionym powiedzonkiem do rodziców było „fuck off” (sądzę, że tłumaczenie jest zbędne), a od dwunastego roku życia do (jak sądzę) dnia dzisiejszego największą frajdę sprawiało mu bycie pijanym :-)! Jako młodzik słuchał muzyki wielce inspirujących zespołów (tu nie ma ironii) takich jak The Who, Aerosmith, Led Zeppelin czy Rolling Stones. Gitarą zafascynował go dopiero późniejszy kolega z Guns N’ Roses – Steven Adler, perkusista zespołu.
„Walenie w struny” tak spodobało się Slashowi, że wydał całe $5 na gitarę i następne pięć na nauczyciela. Doszedł jednak do wniosku, że bardziej się opłaci siedzenie w domu i brzdąkanie przy płytach ulubionych kapel. „Nie znałem różnicy między gitarą basową, a elektryczną. Wybrałem normalną, bo miała więcej strun”. Na pewno wyszło to na lepiej całemu światkowi gitarowemu. Już jako zaawansowany gitarzysta po kolei zakładał kapele garażowe. W końcu chłopcy uformowali jeden z najważniejszych zespołów w historii rocka – Guns N’ Roses.
Według mnie, to Slash, a nie Axl Rose (chociaż nie należy mu odbierać laurów), był głównym filarem zespołu. To on wypracował niesamowite brzmienie kapeli i to on zagrał mnóstwo prześlicznych gitarowych solówek, które wielu z Was Czytelnicy zapewne sprawiają nie małe kłopoty :-). Slash, odkąd sięgam pamięcią, zawsze grał na gitarach Gibson Les Paul, które słyną z bardzo wysokiej jakości. Niewielu zapewne wie, że mniej więcej rok temu w ofercie firmy B.C. Rich znalazł się model sygnowany nazwiskiem Slasha.
Przed rozstaniem z Gunsami Slash założył Slash’s Snakepit, którywydał jedną płytę pt. It’s Five o’clock somewhere. Po opuszczeniu GNR Slash założył bluesowy Slash’s Blues Ball, z którym pojechał na festiwal bluesowy na Węgrzech. Zespół odbył kilka tras koncertowych: po wschodnim i zachodnim wybrzeżu USA, następnie grali w Teksasie, Luizjanie i Nevadzie, później w dużych miastach północnego wschodu. Zespół grał covery piosenek sławnych wykonawców, m.in. Led Zeppelin, Boba Dylana, Alice Coopera, czy poprzedniego zespołu Slasha: Slash’s Snakepit. Mimo planów, nigdy nie wydano płyty. Zespół rozpadł się w 1998, gdy Slash reaktywował Snakepit, z którym nagrał i wydał drugą płytę- Ain’t Life Grand. Ostatecznie zespół rozpadł się w 2001.
W kwietniu 2002 Slash wraz z innymi ex-Gunsami- basistą Duff’em McKaganem i perkusistą Matt’em Sorumem zagrali jednorazowy koncert z wokalistą Buckcherry – Joshuą Toddem i gitarzystą Keithem Nelsonem w hołdzie perkusiście Ozzy’ego Osbourne’a – Randy’emu Castillo, Po sukcesie tego przedsięwzięcia zaczęli coraz częściej wspólnie grać i jamować. W końcu postanowili stworzyć nową grupę. We wrześniu ogłosili prasie, że nazywają się The Project i poszukują wokalisty. Miesiąc później do składu doszedł drugi gitarzysta Dave Kushner (Infectious Grooves).
Kolejny rok był dla zespołu czasem przesłuchań, próbą znalezienia brakującego elementu grupy – charyzmatycznego frontmana. Swoich sił próbowali m.in. Sebastian Bach (Skid Row), Travis Meeks (Days Of The New) i A. Jay Popoff (Lit). W maju 2003 ogłoszono, że wokalistą został Scott Weiland (Stone Temple Pilots). W czerwcu postanowiono, że oficjalną nazwą zespołu będzie Velvet Revolver (członkowie, a szczególnie Slash, powtarzali, że bardzo ważne jest aby zespół miał w nazwie coś związanego z bronią palną).
Zespół rozpoczął swoją karierę od umieszczenia kilku swoich utworów na soundtrackach wysokobudżetowych produkcji filmowych. „Set Me Free” pojawił się na ścieżce dźwiękowej do Hulka, a cover Pink Floyd – „Money”, można było usłyszeć we Włoskiej robocie.
W 2004 na rynku pojawił się debiutancki album Contraband promowany singlami „Slither”, „Fall to Pieces” i „Dirty Little Thing”.
W lipcu 2007 wydany został kolejny album p.t. Libertad. Promują go klipy do „She Builds Quick Machines” i „Get Out The Door”. W roku 2007 zespół dał serię 11 koncertów w Ameryce Północnej wraz z grupą Alice in Chains w ramach trasy „Velvet Revolver/Alice in Chains Reunion Tour”[2.
1 kwietnia 2008 Scott Weiland oficjalnie przestał być wokalistą Velvet Revolver, a zespół od tego czasu poszukuje frontmana. Ponoć już niebawem znów o nich usłyszymy…
[na podstawie postów Sunrise z forum www.mjpolishteam.pl, książki jego autorstwa pt. Slash by Slash, wywiadów prasowych oraz niewdzięcznego nie-źródła- wikipedii]Czytaj więcej
Zmiany…
Nadeszła "słodka" chwila zmian... Cieszę się, że w ogóle udało się znaleźć pracę. Gdy spojrzy się przez pryzmat ostatnich miesięcy...
bez satysfakcji…
Ostatnio czas wyjątkowo zwolnił na chwilę. Nie muszę wcześnie wstawać, przejmować się rodzicami, dziećmi, dokumentacją. Mógłbym długo wyliczać kolejne rzeczy,...
Domek z kart…
Powoli nadchodzą znaczące zmiany w moim życiu. Dotąd myślałem, że pewne sprawy mnie nie dotyczą, ale - jak się okazało,...
Kolejny raz…
Czasem zdarzają się takie okoliczności, które powodują, że dotychczasowa rutyna musi odejść na dalszy plan. Tym razem padło na kolejny...
Wszystkiego najlepszego w Nowym, 2026 roku!
Czas, gdy kończy się Stary Rok, nabiera szczególnego znaczenia. Oto minęło kolejnych 365 dni. W pamięci zapewne pozostało witanie poprzedniego...
Zaskakujące rzeczy…
Ten rok przynosi wiele nowych, zaskakujących rzeczy. Po pierwsze - pierwszy raz pojechałem na wakacje bez aparatu. Świadomie, ponieważ dwójka...
