Czas na podsumowanie tegorocznego sezonu.
- Rozpoczął się bardzo późno ( dopiero 9 czerwca), a skończył wyjątkowo późno niż dotychczas (dotąd nie wyjeżdżałem w trasę w listopadzie, ostatni raz 5 listopada).
- W tym czasie przejechałem 1055km w 26 wyjazdach w czasie 58h 21min 13s (łączny czas dla dyscyplin jazda na rowerze i kolarstwo) .
- Odwiedziłem w sumie 47 obiektów sakralnych i miejsc historycznych.
Mimo skromnych wyników – jestem zadowolony. Co dalej? Czas pokaże.
Na dziś – problemy zdrowotne, ale kolejne wyzwanie zostało podjęte. Koniecznie muszę teraz zacząć przygotowania.
P.S. Koła i detale zakupione. Licznik wydatków wystartował.
Czytaj więcej
TdP 2025 w Kętach – przeżyjmy to jeszcze raz
4 sierpnia 2025 r. przez Podlesie przejechał już po raz kolejny Tour de Pologne. Tylko tyle i aż tyle udało...
Letnia przerwa
I w końcu przyszło lato... U mnie, ostatnio, lato to przerwa od aktywności zespołu Alfaton, pozwalająca na podsumowanie jego rocznej...
Naprawić gitarę…
W życiu zdarzają się momenty, gdy nawet najlepszy sprzęt zawodzi i koniecznie trzeba go naprawić. Tak było tym razem z...
SpringRide #01 – Popołudniowy rozruch
Pierwotnie rozruch miał być rano. Tak się później podziało, że ostatecznie stanęło na tym, że razem z Kasią wybraliśmy się...
Kolejne social-media…?
Czasami sprawdzam kolejne próby połączenia wordpressa do social mediów. Niedawno zauważyłem, że można podłączyć także tumblr - niegdyś bardzo popularny...
reprise – 8:37
Poniedziałek, 18 grudnia 2023 r. Siedzę przy biurku, piszę... Za oknem widoczna bryła sąsiedniego domu. Na jego tle widać drzewo,...
