Skończyłem przed paroma chwilami oglądać ostatni odcinek Friends’ów. Nieco przyśpieszyłem sobie bieg wydarzeń, prawdopodobnie pod wpływem byłego sublokatora.
Ostatnie 45 minut podwójnego odcinka dowodzi, iż amerykański sen końca XX i początku XXI wieku jeszcze [wtedy] nie zabił kwestii przyjaźni.
Zrodziły się we mnie pytania dotyczące kondycji dzisiejszego człowieka, szczególnie dotykające kwestii materializmu wśród współczesnych młodych ludzi. Czy przyjaźń nie jest tylko powierzchowna? Czym w ogóle jest przyjaźń dla dzisiejszej młodzieży i czym różni się od rozumienia jej przez ich starszych o dekadę kolegów?
Czytaj więcej
Domek z kart…
Powoli nadchodzą znaczące zmiany w moim życiu. Dotąd myślałem, że pewne sprawy mnie nie dotyczą, ale - jak się okazało,...
Kolejny raz…
Czasem zdarzają się takie okoliczności, które powodują, że dotychczasowa rutyna musi odejść na dalszy plan. Tym razem padło na kolejny...
Wszystkiego najlepszego w Nowym, 2026 roku!
Czas, gdy kończy się Stary Rok, nabiera szczególnego znaczenia. Oto minęło kolejnych 365 dni. W pamięci zapewne pozostało witanie poprzedniego...
Letnia przerwa
I w końcu przyszło lato... U mnie, ostatnio, lato to przerwa od aktywności zespołu Alfaton, pozwalająca na podsumowanie jego rocznej...
Naprawić gitarę…
W życiu zdarzają się momenty, gdy nawet najlepszy sprzęt zawodzi i koniecznie trzeba go naprawić. Tak było tym razem z...

