We środę wraz ze znajomym pojechaliśmy oglądać Tour de Pologne na podjazd u podnóża Przegibka. Po drugie – raz ostatni na rowerze na naszym narodowym tourze byłem w 2010 roku, czyli dawno temu; Żeby jeszcze trochę użyć dnia i pogody – zrobiliśmy rundę dookoła Magurki i z powrotem zjechaliśmy do Kęt…
Tak jak napisałem w poście na instagramie – po raz kolejny przekonałem się, że 26″ w opozycji do 28″ jest na straconej pozycji. Zwyczajnie nie da się odjechać, zwłaszcza gdy partner ma więcej przełożeń i może docisnąć wtedy, gdy tobie kończy się już napęd…
Czytaj więcej
Kolejny raz…
Czasem zdarzają się takie okoliczności, które powodują, że dotychczasowa rutyna musi odejść na dalszy plan. Tym razem padło na kolejny...
Wszystkiego najlepszego w Nowym, 2026 roku!
Czas, gdy kończy się Stary Rok, nabiera szczególnego znaczenia. Oto minęło kolejnych 365 dni. W pamięci zapewne pozostało witanie poprzedniego...
Letnia przerwa
I w końcu przyszło lato... U mnie, ostatnio, lato to przerwa od aktywności zespołu Alfaton, pozwalająca na podsumowanie jego rocznej...
Naprawić gitarę…
W życiu zdarzają się momenty, gdy nawet najlepszy sprzęt zawodzi i koniecznie trzeba go naprawić. Tak było tym razem z...
SpringRide #01 – Popołudniowy rozruch
Pierwotnie rozruch miał być rano. Tak się później podziało, że ostatecznie stanęło na tym, że razem z Kasią wybraliśmy się...
