Przez pewien czas milczałem z różnych powodów. Blog przez pewien czas zamierał. Widziałem co się dzieje, widziałem, jak liczba oglądających zaczęła systematycznie maleć. Ja w tym czasie byłem zajęty innymi rzeczami, ważniejszymi od skrobania „na boku”, co z resztą było widać – posty na instagramie pojawiały się co jakiś czas, a na samym blogu była cisza.
Były święta – czas radości, który mimo swego, w głębi, radosnego charakteru stał pod znakiem bólu i żalu z powodu odejścia najbliższych w odstępie zaledwie 2 miesięcy. To trudne doświadczenie poniekąd wymogło inaczej przeżyć sam czas świąt, nieco zmienić optykę ludzkiego patrzenia na zagadnienie śmierci i zmartwychwstania. Dziś został żal i tęsknota połączona (tak myślę) z nadzieją…
Czytaj więcej
Wszystkiego najlepszego w Nowym, 2026 roku!
Czas, gdy kończy się Stary Rok, nabiera szczególnego znaczenia. Oto minęło kolejnych 365 dni. W pamięci zapewne pozostało witanie poprzedniego...
Letnia przerwa
I w końcu przyszło lato... U mnie, ostatnio, lato to przerwa od aktywności zespołu Alfaton, pozwalająca na podsumowanie jego rocznej...
Naprawić gitarę…
W życiu zdarzają się momenty, gdy nawet najlepszy sprzęt zawodzi i koniecznie trzeba go naprawić. Tak było tym razem z...
Kolejne social-media…?
Czasami sprawdzam kolejne próby połączenia wordpressa do social mediów. Niedawno zauważyłem, że można podłączyć także tumblr - niegdyś bardzo popularny...
reprise – 8:37
Poniedziałek, 18 grudnia 2023 r. Siedzę przy biurku, piszę... Za oknem widoczna bryła sąsiedniego domu. Na jego tle widać drzewo,...
