Poniedziałkowy i środowy trip można określić zwykłym transportem. Nie wymagam od siebie nie wiadomo czego. Idę (a właściwie – jadę) własną drogą.
W poniedziałek było bardzo nietypowo, bo po dłuższym czasie zdecydowałem się na jazdę leśnymi ścieżkami tak na serio; dzięki nowym ścieżkom (pierwsze przejazdy) było fajnie. Na ul. Królewskiej w Czańcu przy kapliczce chwila przerwy i do domu.
Dlatego we środę po raz kolejny wjechałem do lasu, tym razem w Bulowicach. Aby przyjemnie tam jeździć, trzeba już niestety opon typowych dla MTB. Trochę rzucało, ale jazda była przednia. 20km, które endomondo określiło mianem rekordowego w tym roku, jest słabsze od najlepszego czasu na tym dystansie aż o 7 minut. Dla algorytmu każde 20 km to tylko statystyczne 20000 m.
Trasa „na rekord” była właściwie płaska, a środowy wyjazd był mocno pofałdowany.
Dopiero przejazd takiej samej pętli pozwoli powiedzieć, jaka jest różnica czasowa.
Czytaj więcej
Zmiany…
Nadeszła "słodka" chwila zmian... Cieszę się, że w ogóle udało się znaleźć pracę. Gdy spojrzy się przez pryzmat ostatnich miesięcy...
bez satysfakcji…
Ostatnio czas wyjątkowo zwolnił na chwilę. Nie muszę wcześnie wstawać, przejmować się rodzicami, dziećmi, dokumentacją. Mógłbym długo wyliczać kolejne rzeczy,...
Domek z kart…
Powoli nadchodzą znaczące zmiany w moim życiu. Dotąd myślałem, że pewne sprawy mnie nie dotyczą, ale - jak się okazało,...
Kolejny raz…
Czasem zdarzają się takie okoliczności, które powodują, że dotychczasowa rutyna musi odejść na dalszy plan. Tym razem padło na kolejny...
Wszystkiego najlepszego w Nowym, 2026 roku!
Czas, gdy kończy się Stary Rok, nabiera szczególnego znaczenia. Oto minęło kolejnych 365 dni. W pamięci zapewne pozostało witanie poprzedniego...
Zaskakujące rzeczy…
Ten rok przynosi wiele nowych, zaskakujących rzeczy. Po pierwsze - pierwszy raz pojechałem na wakacje bez aparatu. Świadomie, ponieważ dwójka...
