Przez ostatnie blisko 2 tygodnie wraz z moim starszym bratem pełniliśmy funkcję zakrystianów, czyli po prostu- zastępowaliśmy w obowiązkach naszą siostrę zakonną, która w tym czasie była na wyjeździe z dziećmi nad naszym Morzem Bałtyckim.
W tym czasie (konkretniej w ubiegły piątek) udało się nam zrobić małą wycieczkę na wieżę kościoła (nie licząc budowniczych, księży i osób zaufanych nikt tam nie wchodził). Dla mnie i brata była to bodaj druga czy trzecia taka wycieczka, ale dla Moniki była to pierwsza (i pewnie ostatnia) okazja, by zobaczyć panoramę miasta i okolicznych wiosek z prawdopodobnie najwyższego dziś ogólnodostępnego obiektu w Kętach.
Czytaj więcej
Wszystkiego najlepszego w Nowym, 2026 roku!
Czas, gdy kończy się Stary Rok, nabiera szczególnego znaczenia. Oto minęło kolejnych 365 dni. W pamięci zapewne pozostało witanie poprzedniego...
Letnia przerwa
I w końcu przyszło lato... U mnie, ostatnio, lato to przerwa od aktywności zespołu Alfaton, pozwalająca na podsumowanie jego rocznej...
Naprawić gitarę…
W życiu zdarzają się momenty, gdy nawet najlepszy sprzęt zawodzi i koniecznie trzeba go naprawić. Tak było tym razem z...
Kolejne social-media…?
Czasami sprawdzam kolejne próby połączenia wordpressa do social mediów. Niedawno zauważyłem, że można podłączyć także tumblr - niegdyś bardzo popularny...
reprise – 8:37
Poniedziałek, 18 grudnia 2023 r. Siedzę przy biurku, piszę... Za oknem widoczna bryła sąsiedniego domu. Na jego tle widać drzewo,...

