A owszem, mam marzenia- marzenia nie do spełnienia.
Bo co to marzenie?
Co komu po nim?
Do czego ono jest potrzebne?
Ekwilibrystyczna sztuczka?
Fantastyczna sprawa?
Głupia wymówka dla mnie?
Hulanie w obłokach?
I co wtedy, gdy komuś to jeszcze przysporzy niemałych problemów?
Jak się dowie to mnie zabije?
Kiedy to nastąpi?
Ludzie mówią, żebym z tego powodu tego nie robił?
Musiałbym sam siebie pozbawić pewnej cząstki siebie?
Na to chyba się nie zgodzę, prawda?
Odkąd ja mam tylko umierać za wszystkie nie-wyłącznie mnie dotyczące sprawy?
Potraktujemy siebie tak samo?
Rzućmy po kamieniu w siebie i idźmy w swoją stronę?
Sądzę…?
Taki będzie scenariusz dla nieobojętności?
U kaduka, mógłbym zapytać tylko: dlaczego?
Warto było?
Xero tej sytuacji znów na długo znajdzie się w mojej głowie?
Yes?
Zapamiętam.
Czytaj więcej
bez satysfakcji…
Ostatnio czas wyjątkowo zwolnił na chwilę. Nie muszę wcześnie wstawać, przejmować się rodzicami, dziećmi, dokumentacją. Mógłbym długo wyliczać kolejne rzeczy,...
Domek z kart…
Powoli nadchodzą znaczące zmiany w moim życiu. Dotąd myślałem, że pewne sprawy mnie nie dotyczą, ale - jak się okazało,...
Kolejny raz…
Czasem zdarzają się takie okoliczności, które powodują, że dotychczasowa rutyna musi odejść na dalszy plan. Tym razem padło na kolejny...
Wszystkiego najlepszego w Nowym, 2026 roku!
Czas, gdy kończy się Stary Rok, nabiera szczególnego znaczenia. Oto minęło kolejnych 365 dni. W pamięci zapewne pozostało witanie poprzedniego...
Zaskakujące rzeczy…
Ten rok przynosi wiele nowych, zaskakujących rzeczy. Po pierwsze - pierwszy raz pojechałem na wakacje bez aparatu. Świadomie, ponieważ dwójka...
Letnia przerwa
I w końcu przyszło lato... U mnie, ostatnio, lato to przerwa od aktywności zespołu Alfaton, pozwalająca na podsumowanie jego rocznej...

