Dostałem bana na… digarcie. Czyżby za posiadanie konta?
Jak pewnie niektórzy wiedzą – zlikwidowałem konto na digart.pl jakiś czas temu. Ostatnio uznałem jednak, że było to trochę pochopne. Aby, w razie czego, mieć możliwość komentowania na forum, postanowiłem utworzyć konto na nowo. Z tym samym loginem i adresem kontaktowym
Wszystko było ok. Dziś chciałem wejść na stronę, a tutaj zaskoczenie:

W związku z zaistniałą sytuacją napisałem do obsługi i teraz czekam na uzasadnienie.
W mojej ocenie to jest żenująca sytuacja, bo konto otworzyłem wczoraj, nie zdążyłem jeszcze nawet słowa napisać czy pracy wysłać, a tu taki numer…
Aktualizacja 1. Ze strony digart.pl po 24h nie ma żadnego odzewu. Jeśli w taki sposób chcą zniechęcić do korzystania z serwisu, to metoda jest na tyle skuteczna, by na koniec zbudować jeszcze wizerunek
pt.: Digart stał się miejscem nieprzyjemnym, do którego nie będę wracał z sentymentem.
Z resztą – poczekam do niedzieli, czyli dnia, do którego cookie’s powinny już wygasnąć.
Jeśli tak będzie – spróbuję usunąć konto. Tym razem bez sentymentów.
Aktualizacja 2. Jest kontakt z redakcją. Konto odblokowane. Serdecznie dziękuję 🙂
Sprawa zamknięta.
Konto odleci gdy serwis zostanie zamknięty.
Na dobre.
Czytaj więcej
bez satysfakcji…
Ostatnio czas wyjątkowo zwolnił na chwilę. Nie muszę wcześnie wstawać, przejmować się rodzicami, dziećmi, dokumentacją. Mógłbym długo wyliczać kolejne rzeczy,...
Domek z kart…
Powoli nadchodzą znaczące zmiany w moim życiu. Dotąd myślałem, że pewne sprawy mnie nie dotyczą, ale - jak się okazało,...
Kolejny raz…
Czasem zdarzają się takie okoliczności, które powodują, że dotychczasowa rutyna musi odejść na dalszy plan. Tym razem padło na kolejny...
Wszystkiego najlepszego w Nowym, 2026 roku!
Czas, gdy kończy się Stary Rok, nabiera szczególnego znaczenia. Oto minęło kolejnych 365 dni. W pamięci zapewne pozostało witanie poprzedniego...
Zaskakujące rzeczy…
Ten rok przynosi wiele nowych, zaskakujących rzeczy. Po pierwsze - pierwszy raz pojechałem na wakacje bez aparatu. Świadomie, ponieważ dwójka...
Letnia przerwa
I w końcu przyszło lato... U mnie, ostatnio, lato to przerwa od aktywności zespołu Alfaton, pozwalająca na podsumowanie jego rocznej...
