Powrót na Wiślaną Trasę Rowerową po bodajże 4 latach przerwy. Tym razem wybrałem się sam, a cel był prosty – sprawdzić, czy coś zmieniło się w przebiegu trasy z uwagi na liczne prace prowadzone w ciągu tejże trasy.
Wyjazd trochę późno, bo ok. 10.30, w połączeniu z planowanym popołudniowym wyjazdem do Krakowa poskutkował tym, że skróciłem sobie wycieczkę „tylko” do Zatora.
Dojazd do Oświęcimia jest bardzo przyjemny, po raz kolejny już korzystałem z ścieżki rowerowej wzdłuż drogi DW 948 na odcinku Kęty – Bielany (dojazd skrócił się dość znacznie, do otwarcia tej ścieżki jeździłem przez Harszówki i Wilamowice). Za Oświęcimiem wjazd na WTR 60 – tyle jest kilometrów do Krakowa z tamtego miejsca. Cały czas jedzie się drogą asfaltową aż do Zatora, gdzie rozpoczyna się szutrowa nawierzchnia i na tym zakończyłem jazdę po WTR.
Na ten moment – jeszcze brakuje formy i zdrowia na całość…
droga powrotna:
Czytaj więcej
Domek z kart…
Powoli nadchodzą znaczące zmiany w moim życiu. Dotąd myślałem, że pewne sprawy mnie nie dotyczą, ale - jak się okazało,...
Kolejny raz…
Czasem zdarzają się takie okoliczności, które powodują, że dotychczasowa rutyna musi odejść na dalszy plan. Tym razem padło na kolejny...
Wszystkiego najlepszego w Nowym, 2026 roku!
Czas, gdy kończy się Stary Rok, nabiera szczególnego znaczenia. Oto minęło kolejnych 365 dni. W pamięci zapewne pozostało witanie poprzedniego...
Letnia przerwa
I w końcu przyszło lato... U mnie, ostatnio, lato to przerwa od aktywności zespołu Alfaton, pozwalająca na podsumowanie jego rocznej...
Naprawić gitarę…
W życiu zdarzają się momenty, gdy nawet najlepszy sprzęt zawodzi i koniecznie trzeba go naprawić. Tak było tym razem z...
