W sobotę zakończył się 5. Tydzień z Panem Bogiem w naszej parafii, w czasie którego 80 dzieci oraz 10 opiekunów spędzili pierwszy tydzień ferii zimowych…
Spośród 5 edycji, różniących się od siebie w pewnym stopniu, ostatnia była inna, wyjątkowa. W trakcie jego trwania była środa popielcowa, co oznaczało, że dobra zabawa i szaleństwo musi odbyć się w pierwszej części tygodnia, a w drugiej należy już nieco stonować nastroje. Mimo postu dobrze się bawiliśmy, nie zapominając o naturze tego okresu liturgicznego.
Tydzień z Panem Bogiem: kadra jak rodzina. Z perspektywy czasu wytworzyła się właśnie taka atmosfera – serdeczności, uczucia bycia potrzebnym, chęci dzielenia się z innymi swoimi talentami, wzajemnej pomocy. Niektórzy opiekunowie są od samego początku, niektórzy dochodzili w kolejnych edycjach; dla dwójki ostatnia edycja była debiutem w ramach Tygodnia, z czego dla jednej – debiutem absolutnym. Debiutem przez duże „D” (oby tak dalej : ) ).
Nie ma czasu na nudę. Każdy tydzień dotyka tematyki kościelnej. Każdy posiada własnego patrona oraz charakterystykę. Nie ma czegoś takiego, że uczestnik przychodzący może założyć, co w danym dniu robimy, bo tak było poprzednio. To jest siła tych zajęć.
Pewna marka. Zajęcia znalazły już pewne miejsce w kalendarzu zajęć w parafii przez stały termin ich odbywania (pierwszy tydzień zimowego i letniego wypoczynku dzieci i młodzieży). Dobra atmosfera, świetni opiekunowie, ciekawy plan – przy symbolicznej wręcz opłacie sprawiają, że nie brakuje uczestników.
Rosnące zainteresowanie, odpowiedni sposób reklamowania przedsięwzięcia to również szansa na wsparcie ofiarodawców i sponsorów, które rośnie z każdą edycją.
Ciekawostką jest, że niektóre z dzieci przychodzą na zajęcia już 3 rok. Jak powiedzieli niektórzy uczestnicy i rodzice – TAM JEST FAJNIE!
Panu Bogu chwała za ten czas!
Czytaj więcej
Kolejny raz…
Czasem zdarzają się takie okoliczności, które powodują, że dotychczasowa rutyna musi odejść na dalszy plan. Tym razem padło na kolejny...
Wszystkiego najlepszego w Nowym, 2026 roku!
Czas, gdy kończy się Stary Rok, nabiera szczególnego znaczenia. Oto minęło kolejnych 365 dni. W pamięci zapewne pozostało witanie poprzedniego...
Letnia przerwa
I w końcu przyszło lato... U mnie, ostatnio, lato to przerwa od aktywności zespołu Alfaton, pozwalająca na podsumowanie jego rocznej...
Naprawić gitarę…
W życiu zdarzają się momenty, gdy nawet najlepszy sprzęt zawodzi i koniecznie trzeba go naprawić. Tak było tym razem z...
Kolejne social-media…?
Czasami sprawdzam kolejne próby połączenia wordpressa do social mediów. Niedawno zauważyłem, że można podłączyć także tumblr - niegdyś bardzo popularny...
