Jak szybko minął ten tydzień. Od ubiegłej środy siedzę sobie w domku, a na najbliższe zajęcia wybieram się dopiero w przyszłym tygodniu. Bynajmniej- nie jestem chory.
W normalnych warunkach można by się zanudzić (czego doświadczyłem we wtorek do południa- przespałem je całe).
Ostatnio pochłonęło mnie oglądanie różnorakich gatunków filmowych. Zaczęło się od komedii, a na horrorach (póki co) się skończyło.
Poprzednie życie zostało zdominowane przez internet, muzykę, i rzeczy, które nie dają mi teraz rozsądnie myśleć o tym, co winienem [teraz] robić. Jakie będzie przyszłe życie??
Gdzie ja jestem??
Czytaj więcej
Domek z kart…
Powoli nadchodzą znaczące zmiany w moim życiu. Dotąd myślałem, że pewne sprawy mnie nie dotyczą, ale - jak się okazało,...
Kolejny raz…
Czasem zdarzają się takie okoliczności, które powodują, że dotychczasowa rutyna musi odejść na dalszy plan. Tym razem padło na kolejny...
Wszystkiego najlepszego w Nowym, 2026 roku!
Czas, gdy kończy się Stary Rok, nabiera szczególnego znaczenia. Oto minęło kolejnych 365 dni. W pamięci zapewne pozostało witanie poprzedniego...
Zaskakujące rzeczy…
Ten rok przynosi wiele nowych, zaskakujących rzeczy. Po pierwsze - pierwszy raz pojechałem na wakacje bez aparatu. Świadomie, ponieważ dwójka...
Letnia przerwa
I w końcu przyszło lato... U mnie, ostatnio, lato to przerwa od aktywności zespołu Alfaton, pozwalająca na podsumowanie jego rocznej...
Naprawić gitarę…
W życiu zdarzają się momenty, gdy nawet najlepszy sprzęt zawodzi i koniecznie trzeba go naprawić. Tak było tym razem z...
