Miałem dziś koszmar senny. Pamiętam jakby to było przed momentem; jeśli to czytasz to nie myśl, że to sobie zmyśliłem czy zwariowałem- sam nie mogłem uwierzyć i się w momencie obudziłem; była 2.43 w nocy.
Przyśniła mi się osoba, której twarz później znalazłem w internecie. Zrozumiałbym to, gdybym jeszcze tę osobę znał, ale to jest chyba nienormalne kiedy we śnie pojawia się postać, która nie żyje od blisko 33 lat, no nie? I to jeszcze dźgnięta nożem myśliwskim?
Czytaj więcej
bez satysfakcji…
Ostatnio czas wyjątkowo zwolnił na chwilę. Nie muszę wcześnie wstawać, przejmować się rodzicami, dziećmi, dokumentacją. Mógłbym długo wyliczać kolejne rzeczy,...
Domek z kart…
Powoli nadchodzą znaczące zmiany w moim życiu. Dotąd myślałem, że pewne sprawy mnie nie dotyczą, ale - jak się okazało,...
Kolejny raz…
Czasem zdarzają się takie okoliczności, które powodują, że dotychczasowa rutyna musi odejść na dalszy plan. Tym razem padło na kolejny...
Wszystkiego najlepszego w Nowym, 2026 roku!
Czas, gdy kończy się Stary Rok, nabiera szczególnego znaczenia. Oto minęło kolejnych 365 dni. W pamięci zapewne pozostało witanie poprzedniego...
Zaskakujące rzeczy…
Ten rok przynosi wiele nowych, zaskakujących rzeczy. Po pierwsze - pierwszy raz pojechałem na wakacje bez aparatu. Świadomie, ponieważ dwójka...
Letnia przerwa
I w końcu przyszło lato... U mnie, ostatnio, lato to przerwa od aktywności zespołu Alfaton, pozwalająca na podsumowanie jego rocznej...
