0 0

Obiecywałem sobie,że więcej tutaj już nie napiszę. Złamałem się. Przemogłem. Zrobiłem.
Taka jest moja kondycja duchowa. A raczej jej nie ma. Powietrze uszło dawno temu. Jest w tej kwestii bez ciśnienia.

Przygotowuję się do wyjazdu. Mrzeżyno czeka.
Przygotowania idą jednak jak po grudzie. Nie potrafię się skupić na sprawdzaniu śpiewnika. Czuję z kilometra, że on nie jest mój mimo tego, że bazuje na przygotowanym na 2013 rok (to ten z Augustowa, w Jarosławcu wykorzystałem ten sam)

Obudziły się wspomnienia przy wypisywaniu kart na poszczególne dni.
Zapragnąłem znowu nosić sercański krzyżyk, który nosiłem od 1 klasy gimnazjum.
Sznurek nylonowy dużo dłużej posłuży niż rzemień…

Happy
Happy
0 %
Sad
Sad
0 %
Excited
Excited
0 %
Sleepy
Sleepy
0 %
Angry
Angry
0 %
Surprise
Surprise
0 %

Average Rating

5 Star
0%
4 Star
0%
3 Star
0%
2 Star
0%
1 Star
0%

Leave a Reply

%d bloggers like this: