0 0

W sobotę kolejne spotkanie OD…

Pogoda się schrzaniła- jest podobna do tego, co było w drugiej połowie września ubiegłego roku: zimno, mokro… Miss Szkaradencji.

Dodatkowo- kończą się wakacje, ale w perspektywie jeszcze pół roku wolnego (jak dobrze pójdzie).

Merid(k)a przeszła chrzest w ubiegły czwartek- zrobiłem sobie czasówkę, podjazd pod górę, próbę prędkości. Została tylko próba terenowa. Aż chce się czymś takim jeździć– masa własna roweru wynosi zaledwie 13.5 kg, – Speedent Fatman waży „aż” 18.7 kg, więc różnica jest dość spora.

Przeglądałem zdjęcia z rowerowej pielgrzymki do Częstochowy sprzed dwóch lat – był to , jak dotychczas, mój najdłuższy wyjazd rowerowy; jestem pod wrażeniem tego, że bez jakiegokolwiek przygotowania (poza rozgrzewką w sobotę poprzedzającą) i serwisu udało się bez większych problemów dojechać do celu – na Jasną Górę – i wrócić…

Happy
Happy
0 %
Sad
Sad
0 %
Excited
Excited
0 %
Sleepy
Sleepy
0 %
Angry
Angry
0 %
Surprise
Surprise
0 %

Average Rating

5 Star
0%
4 Star
0%
3 Star
0%
2 Star
0%
1 Star
0%

Leave a Reply

%d bloggers like this: