Rowerem na TdP

We środę wraz ze znajomym pojechaliśmy oglądać Tour de Pologne na podjazd u podnóża Przegibka. Po drugie –  raz ostatni na rowerze na naszym narodowym tourze byłem w 2010 roku, czyli dawno temu; Żeby jeszcze trochę użyć dnia i pogody – zrobiliśmy rundę dookoła Magurki i z powrotem zjechaliśmy do Kęt…

Tak jak napisałem w poście na instagramie – po raz kolejny przekonałem się, że 26″ w opozycji do 28″ jest na straconej pozycji. Zwyczajnie nie da się odjechać, zwłaszcza gdy partner ma więcej przełożeń i może docisnąć wtedy, gdy tobie kończy się już napęd…

Comments are closed, but trackbacks and pingbacks are open.