Rewolucja

Kiedy we wrześniu powiedziałem znajomym że jeszcze rok się ze sobą pomęczymy, nie spodziewałem się, że to będą prorocze słowa. Podobnie ze stwierdzeniem, że teraz wyjdzie kto jest kim i jakimi pobudkami się kieruje.

Nie trzeba było długo czekać.
Dotychczasowy porządek i funkcjonowanie pewnych instytucji zmienił się do tego stopnia, że z przyjaznych zamieniły się w zimne, urzędnicze kancelarie. Bez najmniejszej uprzejmości czy uśmiechu…

Podobnie zaczęło się dziać z ludźmi… Osoby z zewnątrz zaczęły uzurpować sobie prawa w imię wyższej idei, a gdy się ich odsunęło lub upomniało – wysuwały takie same oskarżenia wobec drugiej strony…

Przykre, co teraz się dzieje.

Leave a Reply