o poezji i prawku… lub na odwrót. czyli Dziennik…non TV :)

Jeśli ktoś bywa na moim cudacznym facebook’owym profilu to zauważył, iż ostatnio natapecie są U2 i Muse. Do tego stopnia, że bardzo rzadko słychać inną nutę. W sumie to widać dwie zupełnie inne szkoły- irlandzką i brytyjską, lecz łączy je  pasja i dobra muzyka.

Ponieważ dziś jest kącik beletrystyczny, to dodam, że moje prawko się zrobiło, nawet się już odebrało ze Starostwa. Powiedzmy, że jest duma.

Ponad to dostałem w prezencie… most. Pod takim tytułem wydany został tomik- „antologia młodej poezji„, którego treść jest współautorstwa przyjaciółki. Tak, tak, młoda poezja prawdopodobnie miewa się dobrze; może nawet bywa w lepszej kondycji od tej tradycyjnej, uznawanej za kanon, wzór wyznaczający dalsze kierunki poszukiwań.

Czy coś się zmieniło w metafizyce poezji? Myślę, że nie. Inspiracją nadal możebyć wszystko. Muzyka, internet, książka, a nawet… metafizyczne wiadro.

Potrzebni są twórcy metafizyczni, bo być może Oni w przyszłości będą stanowić inspirację i kierunek poszukiwań. Bez Nich świat stanie się przewidywalny…

 

Leave a Reply