Tak jak obiecałem, dalsze eksploracje po Tour de Pologne. Przerwa nie zwalnia z tego, by „coś” jeździć, żeby nie zgnuśnieć 🙂
Ostatnio padło stwierdzenie, że to może by gdzieś dalej pojechać. Dwie dłuższe trasy już są zaplanowane, teraz trzeba zapanować nad siłami. 😉

Jutro jadę na oglądarę – na bank jest Szczyrk, rozważam jeszcze Bielsko, ale kto wie…

Dzisiaj Kozubnik, czyli tam i z powrotem. Siły były, jazda lekka, łatwa i przyjemna 🙂

Leave a Reply