Kenciaki – Praciaki

23 sekund

Po wczorajszym deszczu dziś ładne, słoneczne popołudnie.

Postanowiłem wrócić na Andrychowską stronę; ostatni raz byłem tam dwa lata temu… Wesoła jazda pod wiatr, przez co prędkość nie była zbyt porażająca co do wartości, ale istotne, że udało się dziś objechać trasę.

Cel duchowy – parafia św. Jakuba w Rzykach 🙂

Na sam koniec, przy domu, tata zrobił mi zdjęcie… 😉

Leave a Reply

Previous post Tour de Pologne 2017 – zapowiedzi, ciekawostki
Next post Bukowiec…
%d bloggers like this: