0 0

Był taki czas, że coś tam skrobałem o muzyce. Później zacząłem skrobać o innych rzeczach, aż w końcu trafiło na moją „chałturę” rowerową.

Powrót do korzeni. Z Luxtorpedy dla mnie zjadliwe były pierwsze 2 albumy, a z pozostałych już pojedyncze. Ale zaczęło się dla mnie od tego numeru:

 

 

Happy
Happy
0 %
Sad
Sad
0 %
Excited
Excited
0 %
Sleepy
Sleepy
0 %
Angry
Angry
0 %
Surprise
Surprise
0 %
%d bloggers like this: