Dzień bałwana? [2000]

Nad większymi jeziorami w okresie zimowym dochodzi do bardzo gwałtownego zjawiska, które w krótkim czasie może się zmienić w śnieżny kataklizm.

Zjawisko to objawia się obfitymi opadami śniegu przy silnym wietrze. Często opady są tak intensywne, że władze zmuszane są do ogłaszania stanu klęski żywiołowej. Polega ono na tym, że woda w jeziorze jest znacznie cieplejsza od napływającej ponad nie zimnej masy powietrza. Kiedy już nad jeziorem znajdzie się arktyczne powietrze dochodzi do intensywnego parowania wody z jeziora, które zasila tym samym w wodę chmury. Ze względu na to, że temperatura w chmurach jest ujemna kropelki wody zmieniają się w śnieżynki, które gnane są silnym, lodowatym wiatrem nad brzegi jeziora. W ten sposób nad miastami na wybrzeżu jeziora oraz w jego pobliżu występują potężne śnieżyce, a często także prawdziwe burze śnieżne, czyli intensywne opady śniegu połączone z wyładowaniami atmosferycznymi.

„Efekt jeziora” notowany jest nad wszystkimi większymi zbiornikami wodnymi w strefie występowania temperatur ujemnych. W Polsce zjawisko to pojawia się na Warmii i Mazurach. Najbardziej spektakularne oblicze tego zjawiska notowane jest nad amerykańskimi Wielkimi Jeziorami, gdzie przez tydzień śnieżyc potrafi spaść nawet kilka metrów śniegu.

Skąd mnie się to wzięło na blogu?

Plakat

Może ktoś z was widział film pt. Dzień Bałwana?

Są tacy wariaci jak ja- pierwszy raz widziałem ten film kiedy chodziłem do pierwszej klasy liceum- był to niedzielne popołudnie- ostatni dzień ferii zimowych, czyli z grubsza prawie 7 lat temu. Pomimo tego, iż jest on określany jako kino familijne, (którego, tak się składa, jakoś specjalnie nie darzę zbytnim szacunkiem), znalazłem w nim bardzo ważną mądrość- nie zawsze dostajemy to, o czym marzymy. Tyczy się to zarówno tego, co chcemy zrobić, jak również przedmiotów, które chcemy mieć. Ten film wtedy w pewnym stopniu przewrócił moje życie (serio, serio)- przyrównałbym to do swoistego przewrotu. Może teraz też do niego dojdzie?

Leave a Reply