0 0

Piękna jesienna aura w przełomie Beskidu Śląskiego i Beskidu Małego zachęciła do tego, by zrobić nieco dłuższą niż dotychczas przejażdżkę…

Najbardziej szokującym odkryciem była… złamana ośka w tylnym kole, która trzymała się w „całości” wyłącznie dzięki szpilce. Mimo wszystko przejechałem całkiem niezły kawałek w ciągu nieco ponad 5h.

Happy
Happy
0 %
Sad
Sad
0 %
Excited
Excited
0 %
Sleepy
Sleepy
0 %
Angry
Angry
0 %
Surprise
Surprise
0 %
%d bloggers like this: